środa, 29 kwietnia 2015

Skupienia Szynwałd

Hej :)
Po kilku dniowej przerwie przychodzę do Was z postem o............. SKUPIENIACH.


Co to są skupienia?
Spotkania dziewczyn, organizowane co 2-3 miesiące w Szynwałdzie.

Oczywiście dużo rozmawiamy o Bogu i Jego miłości do nas.


No i teraz widzę reakcję jakieś 70% ludzi czytających tego posta:
"Co?! Znowu o Bogu?!"
TAK, bo Bóg to jest KTOŚ kto pomaga mi przetrwać wszystko i wspiera mnie w każdej sytuacji.
Czemu piszę KTOŚ a nie choćby COŚ?
Bo Bóg to ten ktoś.
To osoba.. Mój przyjaciel, który tak mnie kocha, że aż chciał za mnie UMRZEĆ.
Sam z siebie postanowił, że DLA MNIE umrze.
Żebym ja mogła wiecznie żyć z Nim w wiecznej radości.



Wracając do tematu skupień to jest to czas (piątek wieczór, sobota i niedziela do południa)
który można spędzić sam na sam z Bogiem.
Są też tam WSPANIAŁE osoby, z którymi można o wszystkim pogadać :)


Te Skupienia bardzo mi pomogły w obecnej sytuacji, która nie była dla mnie łatwa...
Pozwoliły mi przypomnieć sobie, że przecież wszystko to jest PO COŚ.
Bóg ma na mnie plan i wszystkie moje cierpienia, smutki, ale także radości są po to, bym coś w życiu zrozumiała i może tym przybliżyła się do NIEGO.
A siedząc w przyciemnionej kaplicy czułam, że Bóg siedzi koło mnie i trzyma mnie za rękę mówiąc "Wszystko będzie dobrze. Musisz być twarda."


Jest tam świetna atmosfera i ludzie, którym można zaufać.
Także siostry, które pomogą w każdej sytuacji.
Następne SKUPIENIA będą na początku czerwca i SERDECZNIE WSZYSTKICH ZAPRASZAM! :D

Tak kończąc to chciałam bardzo podziękować za KLIKI, bo uzbierałam ich ponad 100!
I te 46 komentarzy dają MEGA motywacje :D


Miłego wieczoru :*


wtorek, 21 kwietnia 2015

Współpraca i .......... życie

Cześć :)

Przychodzę po tygodniowej przerwie...
Dlaczego, aż tak długo?
Szczerze mówiąc to przeżywam NAJGORSZY czas w moim życiu..
I to nie chodzi o jakieś błahe problemy.. 
Stała się jedna z najgorszych rzeczy, które mogą potrafić się człowiekowi w ciągu całego życia. 
Przez kilka dni myślałam, że nie ma sensu nic robić... Że mogłabym usiąść i siedzieć tak do końca świata.
Ale trzeba było się wziąć w garść i ruszyć przez z życie z jeszcze większą pewnością, że jestem komuś potrzebna i mam kogo wspierać.
Wiele razy zadawałam sobie pytanie "Dlaczego?", "No ale po co?".
Ale dałam radę. Podniosłam się i choć wiem, że najbliższy czas będzie przepełniony bólem, to wiem, 
że kiedyś zrozumiem, po co to wszystko.
Dałam radę...  
Wzięłam się w garść dzięki mojej rodzinie i przyjaciołom.

DZIĘKUJĘ <3




Teraz co do współpracy ;)

Ostatnio nawiązałam współpracę z CHOIES.

A teraz liczę na WAS. Potrzebne mi jest po 100 KLIKÓW.

Jeśli tylko klikniesz w linki daj znać w komentarzu! Na pewno się odwdzięczę! <3 




KLIK


Dziś pokazuję Wam krótkie spodenki z wysokim stanem.
Moim zdaniem są śliczne.
To tego czarna, krótka bluza z napisem "YES".
Uważam, że połączenie tej bluzy ze spodenkami wyglądałoby na prawdę fajnie :D

.....................................................................................

Wracając do tego pierwszego tematu..
Ludzie żyją teraz najczęściej na pokaz. 
Nie liczy się Bóg, ojczyzna, rodzina...
Ważniejsze są papierosy, narkotyki, alkohol.
Bo teraz SZPAN, LUZ, SWAG jest lepszy..
Przecież więcej ludzi Cię wtedy szanuję.



Nawet nie zdajemy sobie sprawy jakie życie jest kruche.
Dopóki nie doznamy tego na własnej skórze. (Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi.)
Po prostu, gdy wiemy jak szybko można coś stracić bardziej się to docenia. 

Liczę na Was, na te KLIKI <3
Dziękuję, że jest ktoś kto to czyta :)
Miłego wieczoru :D





poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Kompleksy, problemy...


Hej :)
Pogoda cały czas się przeplata..

Raz zimno, raz aż gorąco.
Trudno nadążyć :D
W szkole coraz więcej sprawdzianów i kartkówek, a do końca roku już tylko 2 miesiące ;)


Ale przejdźmy już do tematu posta.
A więc kompleksy....
Chyba wszyscy się z nimi spotykamy. 
Dotykają także mnie.
Na każdym kroku widzimy i słyszymy kogoś, kto narzeka na swój wygląd, charakter, lub inne swoje gorsze cechy.
I dotyczy to także chłopaków.
Choć oni może lepiej to ukrywają. 
Kompleksem możemy nazwać stłumiony głos wyrażający niechęć do samej siebie.
Niektóre osoby dość "śmiało" o ty mówią, ale znaczna część się z tym "ukrywa". Nie chętnie o tym mówi. Może dlatego, że mówiąc takie rzeczy o sobie trzeba mieć kogoś zaufanego.


Nie rozumiem tylko osób, które robią to specjalnie tzn
-" Ale ja jestem gruba i brzydka normalnie masakra!"-
A cała reszta:
-"No co ty! Jesteś taka śl.liczna! Chciałabym byś taka jak ty!"
Takie dialogi na poprawę humoru są na prawdę BEZSENSOWNE!
Nie można tez przesadnie przejmować się kompleksami.
I szczerze o nich z przyjaciółmi rozmawiać. 
Przyjaciel to..... przyjaciel. 
Po prostu osoba warta całkowitego i bezgranicznego zaufania.



Mam 14 lat. Większość starszych osób właśnie pomyślało sobie 
"eeee tam to jeszcze dziecko.. Co ona wie o problemach?"
Nie sprzeciwie się.. Jestem jeszcze młoda. Nawet bardzo.
Ale ze swoimi choć tymi małymi i większymi problemami staram sobie radzić.
Oczywiście rzadko udaję mi się radzić z nimi sama.
I tu także do akcji wkraczają moi kochani przyjaciele. A wśród nich rodzina i rodzice <3 
Dlatego uważam, że o problemach trzeba rozmawiać. Bo to co nas może i przerośnie, będzie prostsze dla naszych przyjaciół, rodziny, czy znajomych.
Nie należy zamykać się w sobie, gdy tylko nam coś nie wyjdzie.



Zawsze możemy się do kogoś zwrócić.  
Trzymajmy dystans do sobie jak i do innych.
Znaczy to tyle, że nie wszystkie bierzmy dosłownie do siebie. Są niestety ludzie na tym świecie, którym zależy na tym być TY czuła się źle, czy gorzej od innych.
Nie odkryłam jeszcze ich celu w tym... I chyba nigdy nie odkryję.
Po prostu życie na tym polega.... Że istnieją problemy, które my musimy zwalczać.
Naszym zadaniem jest pokonywać nasze słabości i stawać się coraz lepszymi ludźmi.
Mamy dążyć do określonego nam celu.
Bo inaczej przecież życie byłoby bezsensu.
Byłoby tylko wiecznym "kąpaniem się w pieniądzach".
A tak to musimy coś zrobić, jakoś się postarać by na coś zasłużyć.
Życie uczy nas poprzez upadki, problemy wytrwałości i wzrastania.
Dlatego musimy ciągle na nowo wstawać. Nie poddając się dążyć do końca.
 Do tego celu...


Więc teraz pomyśl czy jest warto przejmować się opinią innych? 
Tych, którzy nie znają Cię prawie w ogóle?
                                                                                                                                                                                                   
Miłego wieczoru ;)
Pozdrawiam i zachęcam do komentowania :)





środa, 8 kwietnia 2015

Przyjaciele

Hej <3
Najpierw tak szybko co u mnie :)
Skupiamy się na TRENINGACH :)
Dzisiaj tez byłam.
Ostatnio byłyśmy z Olą w lesie na zdjęciach i w trakcie posta będzie kilka z nich.

Przejdźmy to tematu posta.
Jak każdy już zauważył dziś będę pisać o PRZYJAŹNI.

Coraz więcej spotyka się 2 typy osób

1. Przyjaźń jest niepotrzebna. Jestem samowystarczalna/y. Po co mi ktoś? 
2. Widzisz tą ładną blondynę? Pewnie ma kupę kasy więc się z nią zaprzyjaźnię... A co tam. Może pójdziemy na jakieś zakupy i postawi mi kieckę...





Gdy spotykam tego typu teksty zaczynam wątpić w ludzi.
Prawdziwych przyjaciół znaleźć w dzisiejszych czasach jest na prawdę BARDZO TRUDNO...
Ale to nie znaczy, że gdy widzimy pierwszą lepszą ładną dziewczynę, posiadającą pieniądze mamy udawać "BFF", żeby tylko zarobić.
To jest nie fer związku z tą osobą.


Tak samo nie zgadzam się z pojęciem, że przyjaciele są niepotrzebni.
Podając na moim przykładzie...
Mieszkałam w Krakowie. Gdy przeprowadziłam się na wieś nie znałam NIKOGO...
Szłam do pierwszej klasy (podstawówki) i nie bałam się, że nie będę miała przyjaciół itd. 
Po kilku dniach spędzonych w szkole poznałam moich kochanych NAJLEPSZYCH przyjaciół <3 
Olę i Madzie :D
Potem poznałam resztę na koniach, piłce itd.
 Gaba, Murzyn, Kasia, Ania :D
Gdyby nie oni tak szczerze to nie wiem jak odnalazłabym się w gimnazjum. 
Są dla mnie podporą w każdej sprawie. 


Dzięki przyjaciołom wiem, że poradzę sobie w każdej sytuacji.
Zawsze mnie wspierają i są przy mnie :D
Za co im BARDZO DZIĘKUJĘ  <3

Gdy ma się takich PRAWDZIWYCH przyjaciół każdy problem to błahostka.
Lepiej mieć kilku prawdziwych przyjaciół, niż milion fałszywych znajomych.
Wiadomo, że czasami zdarzają się kłótnie. Ale pomyśl sobie wtedy, ile dla Ciebie zrobili przyjaciele. 



Oprócz tych przyjaciół, których wypisałam mam jeszcze jednych...
A są nimi...........

RODZICE!

Oni też zawsze mi pomagają i mogę im UFAĆ <3

DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM ZA TO :)


A teraz zastanów się jak ty traktujesz swoich przyjaciół? :)
Może odmawiasz im pomocy, gdy tak bardzo Ciebie potrzebują :)


Możecie opisać swoich przyjaciół, lub ogólnie co sądzicie o przyjaźni w komentarzach :D
Dziękuję za każdy komentarz i obserwację <3


To BARDZO motywuję :)
Gorąco pozdrawiam 
Miłego wieczoru <3


piątek, 3 kwietnia 2015

Małe zakupy ;)

Hej :)

Dziś Wielki Piątek ;)
Rano byłam na adoracji, o 17 do kościoła, a potem na harcerstwo ;*

Wczoraj byłam na zakupach w Krakowie, w Bonarce.
Moja szafa opustoszała, a że BARDZO RZADKO jeżdżę na zakupy (bo ich nie lubię) musiałam się wybrać do kilku sklepów.
Haha tak wiem, to dziwne, że jestem dziewczyną i NIE LUBIĘ godzinami chodzić po galeriach :)
Ale nic nie mam do osób, które je lubią ;)

Oto kilka rzeczy, które kupiłam:


Szczotka Tangle Teezer - Rossmann 34,50 zł
Świetna szczotka. Bardzo szybko rozczesuje włosy, nie ciągnie i ich nie elektryzuje.



Spodnie z wysokim stanem- H&M 
59,90 zł



Krótkie spodenki- C&A
69,90 zł


Podkoszulki w paski - C&A
Sztuka 17.90 zł


Podkoszulek na ramiączkach - C&A
19,90 zł 

Zakupy uważam, za BARDZO udane! :)


Dzisiaj taki brzydki dzień.
3 kwietnia, a tu ŚNIEG! :(
 Dziękuję za tyle komentarzy pod ostatnim poście :D i ponad 1070 wyświetleń :)

W komentarzach podawajcie pomysły na posty, które chętnie poczytacie ;*
A tu macie kilka zdjęć robionych, gdy było jeszcze ciepło ;)

Gorąco pozdrawiam i zachęcam do komentowania :)